Strona główna
816380
0

Triduum Paschalne

Święto Wielkiej Nocy

 

            Niedziela Palmowa wprowadziła nas w ostatni etap wielkopostnej drogi. Chwalebny wjazd Jezusa Chrystusa na osiołku do Jerozolimy to już przedsionek dramatu, jaki ma się dokonać w piątkowe popołudnie, kiedy to mrok ogarnie całą ziemię ... ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać,, a Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha (Mt 27, 45-51).

            Wielki Tydzień to dla nas – ludzi wiary – święty czas. To moment zgłębiania tego, co niezgłębione i pochylania się nad tajemnicami, których po ludzku nie da się pojąć ani wyjaśnić. Można tu jedynie zaufać jakiejś intuicji serca, jakiemuś niewytłumaczalnemu przeczuciu.

            Triduum Paschalne opisuje i uobecnia te chwile z życia Jezusa, w których nadzieja przeplata się z rozpaczą, miłość z nienawiścią, a życie ze śmiercią. To tu i teraz ma miejsce ów rozpaczliwa modlitwa ...Ojcze, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich...
(Mt 26, 39) Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił... (Mt 27, 46). To dni głębokiego upadania, zdradzania, zapierania się: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam...(Mt 26, 15) ... on począł się zaklinać i przysięgać: Nie znam tego człowieka... (Mk 14, 71). To wreszcie te subtelne momenty, w których jaśnieje nadzieja i przebaczenie: Zaprawdę powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju... (Łk 23, 43) Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią... (Łk 23, 34) Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego (Łk 23, 46).

 

            Na czas Tego Czasu, na czas odkrywania tajemnicy Wielkiej Nocy, życzę nam otwartego i pełnego pokoju serca, w którym Boża mądrość i miłość znajdzie żyzną ziemię, w której będzie mogło zostać złożone ziarno wiary, nadziei i miłości. Życzę nam pokornego i ufnego spoglądania w przestrzeń pustego grobu, z którego – w atmosferze głębokiej ciszy – rodzi się Jezus, który nie przyszedł, aby świat potępić, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony (J 3, 17).

 

                                                                                  ks. Rafał

Wielkopostna droga...

Wielkopostna droga...


     Czas Wielkiego Postu sprzyja i zachęca do refleksji: nad sobą, własnym życiem, obranym w nim kierunkiem, nad rolą Boga w moim/naszym życiu... Nie musi i chyba nie powinien być to czas smutku. Nie powinien to być także czas manifestowania czegokolwiek przed kimkolwiek: nawet swojej wiary czy wielkopostnych postanowień. Świadectwem niech raczej będzie nasza codzienność i pokorne szukanie Boga, który nigdy nie jest "czymś " oczywistym czy pewnym. Wiara to zmaganie się.

 

Istotną częścią tego okresu jest moje wracanie, pytanie, szukanie:

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

 

     Najbardziej znaczące zdaje się być to, co odbywa się na polu naszego, ludzkiego serca; to, co jest zakryte przed "oczami" tego świata, ale za to całkowicie odkryte przed Bogiem. Wydarzenia, dokonujące się na arenie ludzkiego serca, stają się spektaklem, którego czynnym uczestnikiem staje się Bóg, a czas Wielkiego Postu to moment, w którym człowiek może na nowo się zaangażować w toczące się tam "walki".

     Wielki Post to droga, na którą wkraczają odważni ludzie. Ludzie, którzy mają odwagę spróbować stanąć w prawdzie; mają odwagę spojrzeć na siebie "od środka"; mają odwagę próbować coś zmienić.

     Finalną część wielkopostnego czuwania stanowi Jezusowy Wieczernik, Ogrójec, Golgota... Niech męstwo i ufność Zbawiciela nam towarzyszy i dodaje nam otuchy w trudnych chwilach: chwilach zniechęcenia, zagubienia, poczucia bezsensu... Niech perspektywa pustego grobu – symbolu miłości i wolności od wszelkiego zniewolenia – będzie naszym światłem. Niech obietnica złożona Dobremu Łotrowi Dziś będziesz ze mną w raju stanowi i naszą nadzieję.


ks. Rafał

Copyright © 2012 Parafia pw. św. Franciszka z Asyżu w Zabrzu